Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij

Miejska Biblioteka Publiczna im. Adama Asnyka w Kaliszu - Złote Pióro 34: Dyktanda - wydanie specjalne

Złote Pióro 34: Dyktanda - wydanie specjalne

Tym razem przyjrzymy się słowu, które stało się przyczyną powstania niniejszego działu na bibliotecznej stronie. Nieprzypadkowo teraz, bowiem związane jest to z moim uczestnictwem w 8. Dyktandzie nad Dolinką w Warszawie, gdzie zdobyłem wyróżnienie. To siódmy mój start od 2022 roku, a drugi w tej imprezie.

Wyniki są na stronie Służewskiego Domu Kultury oraz profilu facebookowym:

 

Słownikowe definicje dyktanda jako sprawdzianu (bo są też inne znaczenia) nie są skomplikowane:

«ćwiczenie ortograficzne polegające na zapisywaniu dyktowanego tekstu; też: ten tekst»

Źródło: https://sjp.pwn.pl/szukaj/dyktando.html 

1.a

sprawdzian ortograficzny polegający na zapisywaniu dyktowanego tekstu

Źródło: https://wsjp.pl/haslo/podglad/67030/dyktando/5176323/czynnosc 

1.b

tekst zapisany ze słuchu w celu sprawdzenia znajomości zasad pisowni

Źródło: https://wsjp.pl/haslo/podglad/67030/dyktando/5176329/rezultat 

Nie ma więc wątpliwości, że dyktando polega na pisaniu słyszanego tekstu, zazwyczaj bez wcześniejszego widzenia go. Dyktandem nie jest test z odpowiedziami do wyboru, np. razem czy osobno.

Dyktanda kojarzą się ze szkołą, ale nie tylko. W Polsce istnieje turystyka dyktandowa. To dość specyficzny „sport”. Moje dwa zwycięstwa (w Kaliszu i we Wrocławiu) nie sprawiły, że krewni i znajomi spróbowali swoich sił. Jak ktoś już jednak połknie bakcyla, to jeździ na różne dyktanda w kraju. Są i tacy zapaleńcy, którzy - o ile regulamin nie zabrania - zwyciężają kilka lat z rzędu w tej samej imprezie. Ja natomiast po wygraniu w Kaliszu Złotego Pióra postanowiłem, że jedno mi wystarczy (z tego powodu jestem zaskoczony, iż ludzie spodziewali się po mnie kolejnego startu), ale nie zakończę przygody z pisaniem. Dlatego właśnie uczestniczę w innych polskich dyktandach. Do chwili napisania artykułu pisałem je w Łodzi, Warszawie, Wrocławiu i Wrześni. Wyboru dokonałem na podstawie analizy tekstów z ubiegłych lat. Najtrudniejsze konkursy - w Katowicach i Krakowie - na razie odpuszczam, choć nie wykluczam przystąpienia do nich w przypadku wygrania dyktand będących aktualnie w moim zasięgu.

Nie znalazłem strony internetowej poświęconej polskim dyktandom, na której są aktualności o nadchodzących wydarzeniach, linki do regulaminów i formularze zapisów, o ile wymagana jest wcześniejsza rejestracja (zazwyczaj trzeba się zapisywać). Aby dowiedzieć się, gdzie można się sprawdzić, wpisuję w wyszukiwarkę nazwę miasta i słowo dyktando, np. Warszawa dyktando. Jest to metoda prób i błędów. Czasem w wynikach wyskoczy coś innego, niż szukałem, tak dowiedziałem się o Wrześni. Na ten moment przedstawię wybrane dyktanda w Polsce, w których dopuszczalny jest udział osób spoza regionu (bo są i takie tylko dla mieszkańców), także te, w których nie brałem udziału; w nawiasach kwadratowych liczba moich startów i zwycięstw według stanu na marzec 2025:

  1. Kalisz. Dyktando Kaliskie o Złote Pióro Prezydenta Miasta Kalisza - grudzień. Wyłaniany jest tylko zwycięzca. [2/1]
  2. Kraków. Dyktando Krakowskie - marzec. Przyznawane są nagrody pieniężne za trzy czołowe miejsca w dwóch kategoriach. Nie mogą brać udziału zwycięzcy poprzednich edycji. [0/0]
  3. Katowice. Ogólnopolski Konkurs Ortograficzny „Dyktando” - impreza nieregularna (ostatnio co dwa lata). Przyznawane są nagrody pieniężne za trzy czołowe miejsca. Nie mogą brać udziału zwycięzcy poprzednich edycji. [0/0]
  4. Łódź. Dyktando Mikołajkowe - grudzień. Przyznawane są nagrody za trzy czołowe miejsca oraz wyróżnienia w trzech kategoriach. [1/0]
  5. Sopot. Dyktando Sopockie - 21 lutego. Przyznawane są nagrody za trzy czołowe miejsca. Nie mogą brać udziału laureaci poprzednich edycji. [0/0]
  6. Rzeszów. Dyktando Rzeszowskie - luty/marzec. Przyznawane są nagrody i wyróżnienia. [0/0]
  7. Warszawa. Dyktando nad Dolinką - wiosna. Przyznawane są nagrody pieniężne za trzy czołowe miejsca, niekiedy wyróżnienia. Nie mogą brać udziału zwycięzcy poprzednich edycji oraz laureaci Ogólnopolskiego Konkursu Ortograficznego „Dyktando” w Katowicach. [2/0/wyróżnienie]
  8. Warszawa. Ursynowskie Dyktando im. Andrzeja Ibisa-Wróblewskiego - jesień. Przyznawane są nagrody za trzy czołowe miejsca w czterech kategoriach. Laureaci poprzednich edycji oraz laureaci wszelkich innych dyktand i poloniści startują w honorowej kategorii Ekspert - bez nagród. [0/0]
  9. Wrocław. Dyktando Wrocławskie - wrzesień. Przyznawanych jest kilka nagród i wyróżnień. Nie mogą brać udziału laureaci poprzednich edycji. [1/1]
  10. Września. Dyktando Wrzesińskie - jesień. Przyznawane są nagrody za trzy czołowe miejsca w trzech kategoriach. [1/0]

W części wymienionych dyktand nie mogą brać udziału osoby z wykształceniem polonistycznym. Różnie bywa ze startem niepełnoletnich: albo nie mogą pisać, albo są dla nich osobne kategorie, niekiedy z innym tekstem, albo nawet piszą ten sam tekst z dorosłymi, bez taryfy ulgowej. Trzeba zapoznać się z regulaminem obowiązującym w danym roku. Bardzo różne mogą być też nagrody: rzeczowe w postaci pióra, książek, kubków, gadżetów, bony, a także pieniądze. W przypadku najtrudniejszych dyktand są to kwoty kilku, a nawet 30 tysięcy zł. Na moje szczęście nagrodą nie był nigdy bilet lotniczy, gdyż nie latam. Gdyby o to toczyła się walka, nie startowałbym.

Nie tylko nagroda jest wyznacznikiem tego, czy występ uważam za udany. Wiadomo, że uczestników jest kilkudziesięciu lub znacznie więcej, a nagroda dla jednego albo kilku. Nastrój zależy od samooceny. Jeśli uważam, że dałem z siebie wszystko, napisałem na miarę możliwości, jest dobrze. Gorzej, gdy przytrafią się niepotrzebne błędy, jak rok temu na 7. Dyktandzie nad Dolinką, a tekst nie był wybitnie trudny. Wtedy można mieć do siebie pretensje. Tym razem spełniłem obietnicę poprawy. Trudno zaś winić się, gdy jakieś słowo źle się zrozumie. 

Najbardziej dyskusyjną kwestią w dyktandach z polskiego są słowa o obcej pisowni. O ile weekend czy nazwisko znanego piosenkarza nie wzbudza kontrowersji, to wprowadzanie mało znanych nazwisk niemieckich i francuskich wywołuje mieszane odczucia. Podczas II Dyktanda Kaliskiego, które wygrałem, od razu powiedziano, że skoro jest to sprawdzian z polskiego, to pisownia Harry Potter zostanie od razu wyjaśniona. W innych miastach zazwyczaj tak nie podchodzi się do tego. Dochodzą też obcojęzyczne nazwy potraw czy portali. Problemów mogą ponadto przysporzyć wyrazy już nieużywane.

Teraz czas na tegoroczny tekst:

Reportażysta z Hrubieszowa spytał rzeźwego studwulatka

o zbiór strategii prozdrowotnych. Ten odrzekł: „Wzorem prapradziadka

przed wpół do piątej wstaję co dzień, gdy kur zapieje »kukuryku!«,

i wespół z wyżłem szorstkowłosym pomału truchtam przy strumyku.

 

Wsuwam biojajka na półmiękko, wyłącznie od zielononóżki,

suplementuję pierzgę pszczelą, ekstrakt z żeń-szenia i czarnuszki.

Tuż przed popołudniową sjestą parzę korzenne cappuccino,

by po krzepiącej turbodrzemce chapsnąć kęs chałki z żurawiną.

 

Nie stronię od akupunktury, pląsam i hasam w kriokomorze,

hantle ze spiżu hardo tacham, póki znużenie mnie nie zmoże.

Rzecz jasna, różne miewam hobby - któż prężyć mógłby wciąż muskuły?

Kolekcjonuję choćby quady i oldskulowe wehikuły.

 

W swoim panoptikum nielichym peerelowskie1 mam dwuślady:

wartburga, żuka, zaporożca, warszawę, nysę i trzy łady.

Krzeszę hołubce na dansingach, chadzam na kurs automasażu

tudzież półleżąc na szezlongu, chłepczę poncz z jeżyn dla kurażu.

 

Grog antycholesterolowy sączę, by ustrzec się miażdżycy,

a jako chwacki Podhalanin żłopnę raz po raz haust żętycy,

wtranżolę żuru pół warząchwi, minigrahamkę i dżem z głogu,

nie tknę zaś pseudozdrowej soi ani wuzetek czy hot dogów.

 

Żongluję z rzadka, robię pompki, z wolna rozciągam się przy gongach,

z ekszięciem mym, ćwierć-Hongkończykiem, codziennie z rana gram w ping-ponga.

Jeślibyś zdrów chciał być i hoży, czujnie instrukcji tych przestrzegaj,

nie zrzędź, nie kwękaj i nie złorzecz, żądzy rewanżu nie ulegaj.

 

Nie bądź bynajmniej nocnym markiem, zadbaj o sen ośmiogodzinny,

skacz wzwyż lub w dal, ćwicz zwis na drążku, byś gibki, chyży był i zwinny.

Na rzeczce lód skuj i w przeręblu hartuj się, byle nie za wiele,

harówkę nadaremną porzuć i nie przejmujże się PESEL-em”.

 

1 albo: PRL-owskie

Autorką tekstu jest dr Barbara Pędzich

Rymowany tekst jest tam tradycją, ale nie ma wymogu zachowania podziału na wersy.

Uważam, że był trudniejszy niż rok temu, a mimo to popełniłem mniej błędów, więc jest postęp. Pierwsza wpadka to pierzga (nie mylić z piegżą). Widać też, że nie interesuję się tańcem, bo wyłożyłem się na hołubcu, natomiast bardziej zaskoczyło mnie, że nie uznano mi pisowni dancing - ma być dansingZmożony pomyliłem ze zmorzonym, a okazuje się, że jest pewna różnica. Zadziałało skojarzenie z umorzeniem, a nie o to tu chodziło. Zatem cztery błędy ortograficzne, do tego był jeden interpunkcyjny. Reszta poszła dobrze. Nikt nie napisał bezbłędnie, więc dużo nie brakowało do podium.

Zwracam uwagę na to, że wiele słów doczekało się polskiej pisowni, ale nie wszystkie (oldskulowy, ale cappuccino). Prowadząca przypomniała, że ostatni raz piszemy według starych reguł. Reforma ortograficzna sprawi, że za rok będą nieco inne. W tym tekście dotyczyłoby to wielu słów, jak choćby nazw samochodów czy pisowni spójników z cząstką -byś

Przerwy w oczekiwaniu na wyniki - o ile są one ogłaszane tego samego dnia, co nie wszędzie jest regułą - to okazje do spotkań. Tym razem wysłuchałem wykładu dr Anny Miłoszewskiej-Kiełbiewskiej „Fair Play. Jak grać na poziomie, wygrywać z klasą i przegrywać po mistrzowsku”.

Zajrzyjcie jeszcze do galerii pod tekstem, gdzie zamieszczamy ciekawostki na obrazkach. Błąd matematyczno-historyczny, jaki trafił do prasy, nie jest związany z dzisiejszym tematem. Zapewniamy, że drugie tysiąclecie zaczęło się w 1001 roku, a nie w 1000, gdyż w historii nie było roku 0.

Marcin Galant

zlote.pioro@mbp.kalisz.pl

https://mbp.kalisz.pl/p,190,klub-milosnikow-polszczyzny-zlote-pioro#skip

Banery/Logo