Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij

„Moi żydowscy rodzice, moi polscy rodzice” – wystawa

Biblioteka Główna, ul. Legionów 66

data wydarzenia: 12 kwietnia 2024

W Galerii 66 Biblioteki Głównej prezentujemy wystawę pt. „Moi żydowscy rodzice, moi polscy rodzice”. W jej otwarciu w piątek 12 kwietnia uczestniczyli autorzy ekspozycji: Anna Kołacińska-Gałązka, która przeprowadziła wywiady z Ocalonymi, oraz jej mąż Jacek Gałązka, odpowiadający za stronę wizualną ekspozycji. Rozmowę z autorami przeprowadziła Hila Marcinkowska, działaczka społeczności żydowskiej, redaktor naczelna Forum Żydów Polskich i przewodnicząca Rady Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP.

„Trudno pojąć, że przeżyło tylko 5 tysięcy dzieci z miliona” – mówi Anna Kołacińska-Gałązka. Według szacunkowych danych tyle ocalało z Zagłady. Część z nich znalazła schronienie w polskich rodzinach, otrzymując nowe imiona, nazwiska i tożsamość. Wystawa opowiada o losach piętnaściorga „Dzieci Holocaustu”: czternastu dziewczynek i jednego chłopca, które przeżyły dzięki poświęceniu biologicznych rodziców i odwadze osób przyjmujących je na wychowanie.

Tych piętnaście osób, które zdecydowały się opowiedzieć swoją historię, to naprawdę dużo – podkreśliła autorka, bowiem część Ocalonych mogła nigdy nie poznać swych żydowskich korzeni. Żadna z osób, których historię opowiada wystawa, nie dowiedziała się o adopcji od swoich przybranych rodziców. Niektóre zdobytą pokątnie wiedzę ukrywały przed opiekunami, by nie ranić ich uczuć.

Sporo „Dzieci Holocaustu” nie chciało pokazywać twarzy. Lęk przed ujawnieniem drugiej tożsamości oraz skomplikowane, nie zawsze czułe relacje z polskimi rodzicami, to składowe wojennej traumy, która kładzie się cieniem na kolejnych pokoleniach.

„Historia sama nas znajduje” – twierdzą osoby aktywnie poszukujące swoich korzeni. Wśród nich jest Joanna „Inka” Sobolewska-Pyz, przewodnicząca Stowarzyszenia „Dzieci Holocaustu” w Polsce w latach 2012-2018 i jedna z bohaterek wystawy. Swoją historię opowiedziała podczas piątkowego otwarcia, łącząc się z gośćmi spotkania on-line. Poszukiwanie zaginionej rodziny może stać się pewnego rodzaju przymusem, choć nie zawsze starcza czasu i sił, by zagłębiać się w kolejny znaleziony wątek. „Chcemy szukać, choć już nie mamy sił znajdować” – mówi „Inka”.

Anna Kołacińska-Gałązka sama jest potomkinią „Dziecka Holocaustu”. Jej mama i wujek, by przeżyć, musieli w dzieciństwie przybrać polską tożsamość. Autorka wystawy jest redaktorką (zredagowała m.in. tom wspomnień „Dzieci Holocaustu mówią…”), wydawczynią, członkinią Stowarzyszenia Drugie Pokolenie – Potomkowie Ocalałych z Holocaustu. Jej przodkowie pochodzą z Kalisza. Pradziadek Wolf Lipman Fajfer był radnym miejskim i współzałożycielem nowego żydowskiego cmentarza; dziadek – Leon Zylber – żołnierzem Pierwszej Brygady Legionów Józefa Piłsudskiego.

 

 

Wystawa jest częścią kwietniowej akcji Biblioteki pod hasłem „Łączy nas pamięć”, przypominającej o 81. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim. Można ją oglądać w Bibliotece Głównej przy ul. Legionów 66 do końca kwietnia.

Banery/Logo